Straszliwy lament w wyborczej się podniósł z okazji zamknięcia 100 metrów ulicy przy Solnym. Notabene ta ulica powinna zostać zamknięta jakieś 40 lat temu dla ruchu samochodowego. Zawsze jak zjeżdżałem do Wrocławia to dziwiłem się, że do Rynku można wjechać autem. W metropolii turystycznej Wałbrzych nie było to możliwe od kiedy pamiętm. W każdym razie lepiej późno niż wcale.
Przy okazji lamentu i rozpaczy wyborczej pani autorka chlapnęła:
Wygląda dziś dokładnie tak samo, jak ulica Szewska, która wymarła po decyzji o zamknięciu jej dla ruchu kołowego.źródło
Strasznie musi boleć samochodziarzy, że tramwaj sobie może przejechać Szewską a oni już mniej bo za każdym razem pokazują ten przykład, który jest w zasadzie nieprawdziwy. Bo Szewska przed remontem służyła w zasadzie jako parking samochodowy i pieszych było tam o wiele mniej niż teraz. Więc to nie jest tak, że Szewska wymarła po zamknięciu jej dla aut a jest tak, że piesi mają o wiele większą powierzchnię i przez to spaceruje się wygodniej. Największą wadą Szewskiej jest brak toru w kierunku południowym ale ci co czytają tą stronę wiedzą komu dziękować.
Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz. Jak autobusy jeżdżą puste to źle, jak ścieżki rowerowe są mało uczęszczane to źle, jak deptak jest pusty to też źle ale jak drogi są puste to dobrze. Ot, taka samochodowa logika.

0 komentarze:
Prześlij komentarz