czwartek, 24 lutego 2011

Dzień jak codzień

Witaj we Wrocławiu.
Informacja numer jeden:
Krajowa Izba Odwoławcza uznała we wtorek, że projekt, który zwyciężył w konkursie na promocję Wrocławia na Euro 2012 ma bardzo poważne błędy.
Dalej chodziło o to, że wygrało konsorcjum firm Dynamicom i Sport Media z których pierwsza to firma człowieka (Wojciech Homola) niegdyś zasiadającego w spółce z mniejszościowym udziałem miejskim. Jak ogłoszono wynik postępowania to przegrani odwołali się do KIO podnosząc niewąskie argumenty:
Po pierwsze budżet, w ramach którego mieliśmy opracować swoje koncepcje, mógł wynieść maksymalnie 16 mln zł brutto. Zwycięska oferta została wyceniona na 16 mln, ale netto. Jednak dużo poważniejszym uchybieniem było to, że pomimo iż prace miały być całkowicie anonimowe, to w ofercie Dynamicom/Sport Media nazwy tych firm pojawiły się kilkakrotnie.

Jednym słowem coś tu mocno śmierdziało i dlatego KIO nakazała unieważnienie zwycięskiej oferty. A teraz najfajniejsze - urzędnicy tłumaczą się jak dzieci złapane na oglądaniu filmu porno:
Zasiadająca w komisji konkursowej Magdalena Okulowska z Biura ds. Euro przyznaje, że komisja nie wyłapała błędów w zwycięskiej ofercie. Uważa jednak, że nie były one na tyle poważne, by nakazywać rezygnację z koncepcji zaprezentowanej przez Dynamicom i Sport Media: - Ta praca była naprawdę dobra, dużo lepsza od pozostałych. A błędy były tylko pisarskie. Oceniając prace, koncentrowaliśmy się na zawartości merytorycznej. Ramy budżetowe dla prac były jedynie orientacyjne.
Pełen luz jak to we Wrocławiu. Co prawda wpisaliśmy 16 milionów ale to, że rozjechaliśmy się o 23% to mała różnica. Zapomnieliśmy tylko o tym powiedzieć wszystkim uczestnikom... no a, że prace były znaczone. Paaanie, przecież nie może być tak by wygrał ktoś inny niż sobie zaplanowaliśmy. A 16baniek + VAT - równowartość położenia 4 kilometrów torów tramwajowych? No wie pan w końcu Wrocław to bogate miasto a na euro trzeba się pokazać bo lemingi to kupią.


źródła cytatów

PS. Dynamicon (cóż za piękna nazwa) rekrutuje: specjalistów od joomli i innych dynamicznych stron, ktoś chętny?

2 komentarze:

salto_angel pisze...

nie pierwszy i nie ostatni to wałek przy przetargach w mieście. swego czasu z kilkoma przetargami w hali stulecia też było niewąsko...

Paweł pisze...

Jednym słowem... ROZPACZ... Nieważne, czy netto, czy brutto, a tymczasem ja dzisiaj wracając do domu z pracy jechałem wężykiem żeby omijać wszystkie dziury na Kochanowskiego, Krzywoustego aż w końcu wpadłem w jedną na Kiełczowskiej i tak gruchnęło, że telefon spadł z półki... No cóż, nieważny jest poziom życia w mieście, ważne są je..ne stadiony i EURO...