piątek, 29 października 2010

Tory Plus

Ostatnio dowiedziałem się, że nazwa Plus w odniesieniu do tramwajów nie jest wynalazkiem wrocławskim. Projekt o nazwie TramPlus wdrożył w życie i nie zatrzymał się po 1/3 pierwszego etapu Rotterdam - aż dziw bierze, że nie podpisano umowy o współpracy z nimi.
Ostatnio czyli wczoraj również odwiedziłem pierwszą wrocławską inwestycję tramplusową zlokalizowaną w ulicy Bardzkiej i Świeradowskiej. Na glebę nie powaliła - powiedziałbym nawet, że jest to fuszera. Poniżej przedstawię co zauważyłem i postaram się to opisać.


Punkt pierwszy: usytuowanie torowiska na Bardzkiej - Od wschodu mamy pustkę a od zachodu domy a torowisko jak w latach 60tych jest prowadzone środkiem drogi w otoczeniu od dwu do cztero pasmowych jezdni. Mimo, że lepiej dla bezpieczeństwa byłoby aby babcie biegnąc na tramwaj nie musiały biegać przez jezdnię. Oczywiście zaraz ktoś powie, że jak tramwaj to musi hałasować i czym dalej tym lepiej ale po pierwsze jak hałasuje to we Wrocławiu i ludzkość poza Wrocławiem sobie z tym radzi.
Płot, jezdnia i trawniki - tyle trzeba będzie pokonać aby dostać się z tramwaju do domu

Punkt drugi: skrzyżowanie z ulicą Armii Krajowej - fajnie, że torowisko przystosowano do ruchu autobusów i to nie po badziewnej grunwaldokostce. Aktualnie po ulicy Bardzkiej jeżdżą autobusy linii 110, 133 i 145 oraz dziewięćsetki. Dwie najczęściej kursujące czyli 133 i 145 z Bardzkiej skręcają w lewo i aby to zrobić muszą zjechać z wydzielonego pasa w lewoskręt współdzielony z autkami i to przed samym skrzyżowaniem czyli idealnie w korek bo zabrakło sygnalizatora umożliwiającego skręt prosto z buspasu w lewo.
Autobus 133 zamiast z buspasu skręca z lewoskrętu dla autek bo zabrakło sygnalizatora
Punkt trzeci: profile krawężników - Pochwalić należy zastosowanie profili, które pozwalają dojechać bliżej do peronu bez zdzierania opon. Mam nadzieję, że zostanie to wykorzystane i autobusy będą korzystać z tych peronów.

Punkt czwarty: skrzyżowanie z Krynicką - Skrzyżowanie z Krynicką, sygnalizator podany więc można jechać. Szkoda, że tramwaj pojedzie tędy najwcześniej w styczniu. Zagadką jest dla mnie inna rzecz. Jest peron na buspasie przystosowany dla autobusów ale jest też zatoczka ze słupkiem. Jeśli autobusy mają jeździć po buspasie to po co zatoczka i to dziwne oznakowanie poziome i na odwrót. Chyba, że znów spieprzono sprawę i część linii będzie się zatrzymywała w zatoczce a część przy wysepce.

Punkt piąty: wykonawstwo - To jest coś co zawsze przypomina mi, że jestem w Polsce. Ciekawe czy maź wypłynie przy upale. Dla porównania to samow Rouen.
Uszczelnienie po Polsku
Punkt szósty: Pętla Gaj - Jak można było się spodziewać przystanki są porostrzeliwywane najbardziej jak się dało. To co mamy teraz nie jest układem docelowym linii ale patrząc na układ tych przystanków i w ogóle całą Świeradowską to ciężko będzie coś z sensem tu ułożyć.
Widok z przystanku tramwajowego na przystanki autobusowe - blisko nie jest i 4 pasy do pokonania
Tutaj można by się przesiadać drzwi w drzwi np. z dowozówki Jagodno - pętla Gaj do teplusa ale płotek i łuk unicestwił te niecne zamiary. Będzie konieczne bieganie po pasach.
Punkt ósmy: pętla - Doszliśmy do końca linii. Jak to stwierdziła pani (nie pomnę danych) w "Rozmowie Faktów" z zespołu tramwaju plus - wybrano tramwaje dwukierunkowe bo na osiedlach nie ma miejsca na pętle.

Na koniec bonus - torowisko prosto plus. Już się raz z tego natrząsałem http://matomi.dolnoslazacy.info/2010/10/nowe-torowisko.html ale można zawsze pokazać stan końcowy - Plasser nie pomógł:

Fajnie, że się buduje linie tramwajowe ale ta inwestycja jest kolejnym przykładem, że wszystkie inwestycje projektuje się i buduje tylko dla samochodów - traktując wszystko inne jak piąte koło u wozu. I nawet przy budowie pierwszej od 30 lat linii tramwajowej nie udało się uwzględnić ani ruchu pieszego ani komunikacji zbiorowej.

8 komentarze:

Tomasz pisze...

Punkt szósty jest najgorszy. Do ostatniej chwili wierzyłem, że chociaż raz się udało i wyszła przesiadka drzwi w drzwi. Jak zobaczyłem ten płotek to nie wierzyłem w to co widzę.

Mateusz pisze...

Był wybór. Albo przystanek za skrzyżowaniem (szybszy przejazd - gdy zastosujemy sygn. wzbudzaną), albo przesiadka drzwi w drzwi. Wybrano, moim zdaniem słusznie, pierwszą opcję. Nie bardzo rozumiem kto i w jakim celu miałby się przesiadać w tym konkretnym miejscu. Żeby wrócić do miejsca, którego się przyjechało? Profilowane krawężniki - świetna sprawa. Niestety z doniesień kierowców wiemy, że użyte krawężniki (np. u wlotu w Świeradowską) są zbyt wysokie na nasz tabor i wszystko poza gniotem przyciera o nie progiem. A w idealnym świecie (czyli poza Polską) autobus podjeżdża na styk i podczas przyklęku opiera się na tym ząbku na krawędzi krawężnika.

matomi pisze...

Kto i w jakim celu? Wymyśliłem sobie takie coś: Iwiny - Jagodno - Świeradowska - Ołtaszyn - dowozówka do tramwaju jak się patrzy a tak wyjdzie jak zawsze. Inne wersje dowozówki:
Brochów stacja Kolejowa - Konduktorska - Świeradowska - Ołtaszyn - Krzyki.
Linie w klimacie Drezdeńskich 63, 86 i innych takich.

Mateusz pisze...

Aha. No to teraz ma ręce i nogi. Tylko problem w tym, że takiej linii nie będzie, bo Wielki Sternik mieszka w Ramiszowie, a nie na Jagodnie :) Mimo wszystko obstaję jednak przy konieczności tworzenia przystanków za skrzyżowaniami, zwłaszcza że ztcp przesiadkę drzwi-w-drzwi można wykonać na krańcówce przy Ferio Gaj.

matomi pisze...

Sternik kiedyś przeminie. Jak to stwierdził m3ntor:
" Jak ekipa Dutkiewicza kiedyś odejdzie, T+ razem z RR będą stanowić taki właśnie symbol minionych czasów, tak jak dziś takim symbolem są sedesowce czy był Poltegor."
Tylko, żebym się nie zestarzał do tego czasu.

Wojtas7 pisze...

Napisales ze tramwaje pojada tedy w styczniu, tylko chyba 2012?

matomi pisze...

No co dwie skody już są to może coś w ramach testu tędy przejedzie ;)

WW pisze...

Mamy LIPIEC 2012, a na torach na Gaju nadal nie widziano tramwaju, żadnego. Obecnie na Kamiennej remontują tory więc wygląda na to że torowisku na Gaju skończy się gwarancja i oczywiste fuszerki które tu wyjdą, nie będą realizowane z gwarancji bo Wrocławskie Inwestycje czekały 2 lata na puszczenie tramwaju, nawet testowego! Przystanków nadal brak, ludzie drugi rok stoją pod gołym niebem w oczekiwaniu na autobus. O tramaju nikt tu nie marzy.