Jak pewnie niektórzy wiedzą, często się nie przemęczamy w pracy. Zawsze udaje nam się chwilę poodpoczywać przed komputerem i zamiast kodować następne linie kodu lub zgłębiać dokumentację włączamy jeden z wielkich portali. Jednym z nich jest gazeta.pl ale to co tu napiszę tyczy się innych portali również.
Jak stali czytacze wiedzą to każdy szanujący się portal ma dział gospodarka, w którym mają niby znajdować się informacje na temat ekonomii, walut i problemów gospodarstwa domowego jak i wielkich fabryk oraz, że po przeczytaniu tego będziemy bardziej zorientowani "ekonomicznie". Tak zdawałoby się podpowiada zdrowy rozsądek. Nic bardziej mylnego! Po systematycznym, dajmy na to tygodniowym czytaniu, zamiast rozsądku i orientacji gospodarczej w głowie mamy totalny rozpieprz porównywalny z przejściem hefalumpa przez pole królika w kubusiu puchatku. Poniżej podam parę przykładów:
Tytuł: Koniec tanich kredytów we frankach! wieści ONET.pl i zatrwożeni klikamy, czekamy i otwiera nam się tekscik na pół ekranu, że biada nam, że frank podrożał w ciągu dwóch tygodni o 15groszy! Że to będzie klapa i śmierć niechybna ale możemy się z niej wyratować tylko kredytem w naszej super złotej walucie. Szkoda, że nie wspomnieli, że dwa - trzy tygodnie wcześniej frank zleciał o prawie 30 groszy bo to już się kłóci z tytułem, który w założeniu miał spowodować, że taki frajer jak ja kliknie a onetowi wpadnie $$ za reklamy na stronie.
Inny przykład, Koniec franka w kredycie informuje gazeta.pl. Klikamy i dowiadujemy się, że cztery banki nie dają już kredytu we franku na 100%. To nic, że te banki tak wyliczały zdolność i marżę tak, że mało kto się decydował na ich ofertę. Klik jest, kasa jest i o to chodzi. A, że sprzedajemy bzdury to jest drugorzędna sprawa.
Odwalmy się od tego franka i zaglądnijmy na Złotówka spadnie na gazeta.pl. Tam jakiś ekspert domorosły twierdzi, że teraz niechybnie kursy walut wzrosną a za jurka będziemy i 5PLN płacić, bo ropa, bo recesja, bo cośtam. Po czym złotówka niezrażona tymi pierdami skoczyła tak, że dolar glebnął poniżej dwóch PLN.
Gdybym się słuchał tych pierdów to bym już dwa razy kredyt przewalutował, kupiłbym wielkie zapasy dolarów i uszedłbym w skarpetkach. Ot, ekonomia i gospodarka.